Mój pies ma dziś Dzień Miłości i jest niemiłosiernie kochany, także wykorzystam ten fakt i przejme troche jego ciepła(chybaże jemu chodzi o to samo, hm).
Żeby jakoś umilić nam trwający już troche letarg, od dłuższego czasu pojawiają się kampanie reklamowe najnowszych kolekcji wiosna/ lato 2012. Najbardziej w pamięć zapadła mi marka Yves Saint Laurent, a dokładniej jej paleta cieni z kolekcji "Candy Face".
OMBRES 5 LUMIÈRES No13.

Kolory zgodne z przyszłymi obowiązującymi trendami, czyli- jasne, pastelowe kolory, delikatnie cukierkowa połyskująca mgiełka. Zawiera cienie matowe, satynowe i jeden rozświetlający. Do dowolnej interpretacji- w wersji mono na całą powiekę (jak najbardziej mile widziane w wiosennym sezonie), lub "fruity smoky". Kolory idealne dla każdej z nas- niezależnie od karnacji i tonacji włosów. Cena -250zł.
Mam kilka wizji makijażu tej palety. Gdyby nie cena, już bym się z nią zaprzyjaźniała.
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wszczęłam poszukiwania tańszego odpowiednika powyższego cudu.
Marka Isa Dora wykonała podobną w tonacji kolekcję "Pearly Passion".
Paleta co prawda nie zawiera tej słodkawej zieleni, którą mamy w paletce YSL, ponad to wszystkie cienie są satynowe. Pomijając te dwa fakty, kolorystyka jest identyczna. Zdecydowanie lepiej przemawia do nas jej cena, czyli- 67zł.
W kolekcji Isa Dory warto też zwrócić uwagę na pomadki Gelly Kiss o mocnych, fluorensencyjnych kolorach. Cena pomadki- 51zł. Będę na nią polować.
Przez ostatnią rekonwalescencję nie odwiedziłam żadnej drogerii.
Czy któraś z Was ma jakieś konkretne informacje na temat napigmentowania tych palet o których pisałam?
Macie już swoje typy na wiosne?
Pozdrowienia ;)

bardzo lubie lakiery do paznokci isa dora-sa mega trwale!
OdpowiedzUsuń